Kategorie
Kosmologia

Interesy na orbicie

Dziś jedynymi opłacalnymi formami działalności w przestrzeni kosmicznej są: telekomunikacja, transmisja danych, zdalne monitorowanie ziemskiej pogody i poszukiwanie zasobów naturalnych. Każda z wymienionych działalności może być i najczęściej jest wykonywana przez zautomatyzowane satelity, których masa rzadko kiedy przekracza 5 ton (a zazwyczaj zamyka się w granicach tony). W miarę rozwijania się sztuki miniaturyzacji rozmiary satelitów wymaganych do realizacji tych misji prawdopodobnie ulegną zmniejszeniu. Tak więc choć zapotrzebowanie na tego rodzaju działalność rośnie w szybkim tempie, niewielka jest nadzieja na to, że przyczyni się ono do rozwoju tanich pojazdów nośnych potrzebnych do rozpoczęcia kolonizacji kosmosu. Innymi słowy, boom satelitarny niekoniecznie przyczyni się do wytworzenia nowych rakiet nośnych, mogących wystrzeliwać na orbitę ludzi i załogowe ładunki po niedużych kosztach. Rakiety będą raczej jedynie unowocześniane, by sprostać potrzebom ludzkiej aktywności w przestrzeni kosmicznej.

Przypuśćmy jednak, a wydaje się to dziś bardzo prawdopodobne, że gwałtowny popyt na satelity spowoduje powstanie fali nowych, konkurencyjnych firm, tworzących całe gamy tanich rakiet nośnych, w pełni lub w części wielokrotnego użytku, do wynoszenia ładunków o masie 1-5 ton. Możemy przypuszczać, że taki rozwój zachęciłby przedsiębiorców do wprowadzenia w życie biznes-planów na projekty związane z działalnością na orbicie, nawet gdyby ich realizacja wymagała większej nośności niż oferowane 5 ton. Pojawiające się znikąd na szybko wzrastającym rynku satelitarnym firmy, zajmujące się dostarczaniem ładunków na orbitę, będą prawdopodobnie zdolne i chętne rozwijać swoje układy nośne tak, by sprostać potrzebom klientów mających większy ładunek. Aby jednak biznesplany na długotrwałą działalność na orbicie miały szansę powodzenia (dzięki temu mógłby pojawić się skuteczny bodziec do rozwoju większych rakiet nośnych o komercyjnym przeznaczeniu), nowe firmy musiałyby wykazać, że jeśli tylko ceny lotu na orbitę stanieją, prowadzenie tego rodzaju działalności przyniesie zyski. Czy jest to możliwe?

Istnieje obecnie kilka gotowych projektów przynoszącej korzyści ludzkiej działalności orbitalnej. Wśród nich znajdujemy budowę orbitalnych stacji badawczych, fabryk przemysłowych, powierzchni pod wynajem, hoteli, stacji obsługi technicznej sprzętu kosmicznego oraz konstruowanie satelitarnych elektrowni słonecznych.1 Potencjalne korzyści związane z tego rodzaju aktywnością posłużyły dawniej jako uzasadnienie realizacji programów budowy wahadłowca i stacji kosmicznej. Wiemy, że z powodu wysokich kosztów eksploatacji promu kosmicznego udało się zrealizować jedynie znikomą część złożonych obietnic. Zakładając jednak, że nowej fali rzeczywiście powiedzie się opracowanie tańszych metod dostępu na orbitę okołoziemską, czyż prowadzenie komercyjnej działalności na orbicie nie stanie się opłacalne? Przyjrzyjmy się bliżej każdej z powyższych opcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *