Kategorie
Kosmologia

Kolonizacja Marsa

Kolonizacja Marsa

Problem transportu nie jest najważniejszy w kwestii kolonizacji Marsa. Gdybyśmy użyli ciężkich rakiet nośnych, tak jak w projekcie Mars Direct, do wysyłania ludzi na Marsa i gdyby rakiety te wyruszały z tą samą częstotliwością, z jaką obecnie startuje prom kosmiczny, Stany Zjednoczone mogłyby zasiedlić Czerwoną Planetę w tempie, w jakim Brytyjczycy skolonizowali Amerykę Północną w XVII wieku – i to mniejszym kosztem. Celem kolonizacji Marsa nie jest wysłanie dużej liczby ludzi na Czerwoną Planetę, lecz nabycie umiejętności korzystania z marsjańskich zasobów w celu utrzymania rosnącej ludzkiej populacji w momencie, kiedy się tam ona pojawi. Wymagane do tego celu technologie zostaną opracowane w pierwszej bazie marsjańskiej, która będzie przyczółkiem dla nadciągającej fali emigrantów. Pierwsze misje badawcze planu Mars Direct mają naśladować model stworzony przez pierwotne społeczeństwa łowców i zbieraczy, który polega na korzystaniu wyłącznie z tego, czego dostarcza nam najbardziej oczywiste źródło zasobów – w tym wypadku atmosfera planety – w celu zaspokojenia zapotrzebowania na paliwo i tlen. Natomiast permanentnie utrzymywana ludzka baza przyjmie strategię opartą na schemacie wytworzonym przez cywilizację agrarną i przemysłową. Opracuje ona metody wydobywania z marsjańskiego gruntu wody, która jest niezbędna do prowadzenia na dużą skalę upraw roślin w wybudowanych szklarniach, do wyrabiania produktów ceramicznych, obróbki metali, szkła i tworzyw sztucznych z dostępnych na miejscu materiałów, do wznoszenia hermetycznych budowli w celu ulokowania kolonistów oraz do prowadzenia działalności przemysłowej i rolniczej.

Z upływem czasu baza przekształci się w niewielkie miasto. Wysokie koszty podróży z Ziemi na Marsa sprawią, że najbardziej poszukiwani będą astronauci gotowi przedłużyć standardowy półtoraroczny pobyt na powierzchni Marsa do czterech, sześciu, a nawet więcej lat. Jest to całkowicie wykonalne. Badania przeprowadzone z udziałem roślin dowodzą, że można je z powodzeniem uprawiać w szklarniach wypełnionych dwutlenkiem węgla przy panującym na Marsie ciśnieniu – marsjańscy osadnicy będą więc mogli wznieść duże nadmuchiwane szklarnie, by produkować żywność dla stale zwiększającej się miejscowej populacji. Ruchome jednostki emitujące mikrofale będą używane do wydobywania wody z obficie występującej zmarzliny, umożliwiając tym samym prowadzenie upraw rolnych, masową produkcję cegieł i betonu -materiałów o kluczowym znaczeniu dla budownictwa – niezbędnych do wznoszenia dużych budowli. Wprawdzie na początku bazę będą stanowiły połączone między sobą moduły mieszkalne programu Mars Direct, kształtem przypominające konserwy z tuńczykiem, jednak po upływie dekady osadnicy zamieszkają w zbudowanych z cegły i betonu kompleksach wielkości centrów handlowych. Niewiele później rozwijająca się miejscowa działalność przemysłowa umożliwi rozszerzenie powierzchni życiowej poprzez wyprodukowanie dużych ilości tworzyw sztucznych, takich jak kevlar czy spectra, które pozwolą wznieść nadmuchiwane kopuły rozpościerające się nad terenem o średnicy 100 metrów i oświetlane naturalnym światłem słonecznym. Każdy nowy reaktor jądrowy umieszczony na lądownikach osiadających na powierzchni planety posłuży do wytwarzania energii. Uzupełnieniem innych źródeł energii będą produkowane na miejscu fotoogniwa słoneczne i wiatraki. Ponieważ na powierzchni Marsa miała miejsce w nieodległej przeszłości aktywność wulkaniczna, jest wysoce prawdopodobne, że na Czerwonej Planecie istnieją nadal zbiorniki hydrotermiczne. Kiedy zostaną odkryte, można będzie ich użyć w celu zapewnienia osadnikom obfitych zasobów wody oraz wykorzystać je do produkcji energii geotermicznej. Coraz więcej ludzi będzie przybywało do kolonii, pozostając w niej dłużej i powodując nieustanny wzrost liczby mieszkańców miasta. W końcu urodzą się na Marsie pierwsze dzieci i powstaną pierwsze rodziny: pierwsi prawdziwi przedstawiciele nowej gałęzi ludzkiej cywilizacji.

Nie potrzebujemy żadnych nowych czy nawet tańszych środków międzyplanetarnego transportu, by wysłać pierwsze grupy odkrywców na Marsa. Problemy natury logistycznej, jakie stwarza założenie bazy na Czerwonej Planecie, spowodują powstanie prywatnego sektora, który powoła do istnienia tanie pojazdy do podróży międzyplanetarnych. W połączeniu z wysiłkami samej bazy, dążącej do opracowania technologii, które umożliwią korzystanie z marsjańskich zasobów i tym samym zapewnią samowystarczalność kolonistów, takie środki transportu pozwolą na rozpoczęcie rzeczywistej kolonizacji Marsa i rozwoju ekonomicznego osadników.

Wprawdzie w początkowym stadium badanie i tworzenie baz na Marsie sfinansuje rząd, prawdziwa kolonia będzie w końcu musiała stać się samodzielna ekonomicznie. Mars ma pod tym względem olbrzymią przewagę nad Księżycem i planetoidami, gdyż, w przeciwieństwie do nich, ma wszystkie niezbędne zasoby do podtrzymania życia i rozwoju kolonii, zapewniające jej samowystarczalność pod względem produkcji żywności i podstawowych towarów konsumpcyjnych. Przez jakiś czas jednak zaawansowane technologie trzeba będzie importować z Ziemi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *