Kategorie
Kosmologia

Ludzkość i ewolucja kosmosu

Ludzkość i ewolucja kosmosu

Wszechświat ewoluuje. Na początku nie było nic oprócz energii, która skupiła się, by stworzyć elektrony i protony. Potem powstały z nich atomy wodoru i cząsteczki, które następnie rozproszyły się w olbrzymich wirujących chmurach gazowych, tworzących zarodki galaktyk. Wewnątrz galaktyk gaz zagęszczał się coraz bardziej, tworząc gwiazdy pierwszej generacji, które zaczęły produkować cięższe pierwiastki z wodoru w procesie syntezy termojądrowej. Większe gwiazdy wypalały się szybko i wybuchały, a powstałe pierwiastki rozpraszały się po całej galaktyce. Z wodoru wzbogaconego cięższymi pierwiastkami, takimi jak tlen, węgiel, azot, żelazo i krzem, uformowało się drugie pokolenie gwiazd, a wraz z nimi rodziły się planety, na których mogło rozwinąć się życie. Na naszej planecie, a także prawdopodobnie na wielu, wielu innych, pojawiło się życie, osiągnęło wyższy stopień złożoności i wytworzyło istoty wystarczająco inteligentne, by rozumieć prawa fizyki i prowadzić ekspansję W kosmos.

Biorąc pod uwagę opisane procesy i przyszłość, którą Wszechświat ma przed sobą, możemy stwierdzić, że jest on jeszcze młody. Zgodnie z powszechnie akceptowaną teorią Wielkiego Wybuchu Wszechświat liczy sobie tylko około 12 miliardów lat: prawdopodobnie będzie istniał jeszcze wiele bilionów lat. Dla porównania, Droga Mleczna ma 10 miliardów lat, Słońce 4,6 miliarda, a Ziemia -3,8 miliarda lat. Pojawiliśmy się na tej scenie dość wcześnie i choć przedstawienie już trwało przez jakiś czas – od końca spektaklu dzieli nas jeszcze 99% czasu.

W historii Wszechświata wszystkie jego wytwory – wodór, galaktyki, gwiazdy pierwszej generacji, pierwiastki ciężkie, planety i życie – odegrały swoją rolę w zdeterminowaniu i umożliwieniu następnej fazy rozwoju. Galaktyki powstały z gazu, z galaktyki ukształtowało się pierwsze pokolenie gwiazd, z gwiazd wzięły się pierwiastki ciężkie, z ciężkich pierwiastków – planety, planety zrodziły życie, a życie, wciąż postępujące naprzód, stworzyło umysł.

Umysł ma jednak swoją rolę do odegrania. Oprócz przypuszczeń, że jakieś istoty inteligentne stoją za stworzeniem bakterii w celu propagowania życia w kosmosie, nie mamy żadnych dowodów na to, iż inteligencja pozaziemska odegrała jakąkolwiek rolę w stworzeniu lub w przekształceniu naszej biosfery; czy czegokolwiek innego.

Skoro Umysł nie zdołał dotychczas, przynajmniej w sposób znaczący czy widoczny, stworzyć bądź wpłynąć na stworzenie czegokolwiek fundamentalnie nowego w kosmosie, jest on zapewne wciąż niedojrzały – inteligencja, która niewątpliwie występuje w wielu miejscach we Wszechświecie, rozpoczyna dopiero się rozprzestrzeniać, by któregoś dnia połączyć się na skalę kosmiczną. Nie znaleźliśmy jeszcze żadnych istot pozaziemskich ani żadne istoty pozaziemskie nie znalazły nas. Czyż możliwe jest, byśmy byli sami w kosmosie? To mało prawdopodobne. Sądzę raczej, że istoty inteligentne w naszej Galaktyce nie zdążyły się zorganizować na tyle, by się ze sobą połączyć. A inteligencja międzygalaktyczna ma jeszcze dłuższą drogę przed sobą. Jesteśmy noworodkami budzącymi się wczesnym rankiem pierwszego dnia kosmicznej wiosny. Minie jeszcze sporo czasu, zanim się spotkamy.

Teoria ewolucji mówi, że żywe istoty ewoluują i działają w sposób, który gwarantuje im przeżycie i przetrwanie gatunku. To niewątpliwie prawda, ale życie ma też wesołe strony, które wykorzystuje w popisowy sposób, by wypełnić swe prawdziwe zadanie.

Tworzenie wiąże się z radością, a zarówno Życie, jak i Umysł uwielbiają się bawić. Życie zajmuje nowe planety, by umożliwić dalszy rozwój form żywych i otworzyć nowe horyzonty dla ewolucyjnej zabawy w innowacje. Umysł może w podobny sposób opanować planety i, jak widzieliśmy, gwiazdy. Jego marzenia sięgają jednak znacznie dalej. Ale czy jest on w stanie je zrealizować? Czy Umysł będzie kiedyś mógł wpływać na stworzenie w skali kosmicznej.

Cywilizacje typu I panują nad zasobami własnej planety, typu II – nad Układem Słonecznym, a typu III – nad własną galaktyką. Czy może istnieć cywilizacja typu IV, taka, która opanuje swój Wszechświat?

Jeśli Umysł ma takie ambicje, będzie musiał połączyć się na skalę galaktyczną i międzygalaktyczną. Prawa fizyki, jakie dziś znamy, w znacznym stopniu ograniczają takie przedsięwzięcie. Bariera prędkości światła powoduje, że podróż z centrum naszej Galaktyki do jej granic trwałaby przynajmniej 50 tysięcy lat. Całkiem nieźle – 50 tysięcy lat to jedynie błysk w kosmicznej skali czasowej. To mniej niż szacunkowa wartość L, średniego, czasu życia cywilizacji technicznej. Gdyby jednak doszło do kontaktu w Galaktyce, wartość L wzrosłaby znacząco. Ale przesłanie sygnału do najbliższej dużej galaktyki, Wielkiej Mgławicy w Andromedzie, zajęłoby około miliona lat, a do najodleglejszej – ponad 10 miliardów lat.

Gdyby jednak dało się połączyć wiedzę i intuicję milionów cywilizacji typu III, zamieszkujących naszą Galaktykę, może wyłoniłoby się coś nowego. Gdyby udało się połączyć tak wiele części zagadki, może lepiej zrozumielibyśmy naturę i jej prawa oraz stworzylibyśmy nowe narzędzia do jej ujarzmienia.

Tak naprawdę niewiele wiemy dziś o fizyce. Rozumiemy wiele zjawisk naturalnych, ale nie wiemy, dlaczego natura zachowuje się w taki sposób. Nie wiemy, dlaczego istnieje materia, dlaczego ma masę, dlaczego jest bezwładna, dlaczego zagina czasoprzestrzeń, wywołując grawitację. Nie wiemy, dlaczego masa ma ładunek dodatni (w przeciwieństwie do ujemnego czy urojonego) ani czy naprawdę go ma. Nie wiemy, dlaczego w ogóle istnieje ładunek ani dlaczego ładunki cząstek elementarnych są takie, jakie są. Nie wiemy, dlaczego takie same ładunki się odpychają, a przeciwne -przyciągają; ani dlaczego większość tych sił ma takie wartości a nie inne. Nie wiemy, dlaczego zachowane są masa-energia i ładunek ani czy dzieje się tak we wszystkich warunkach. Nie wiemy, dlaczego cząstki elementarne o danym ładunku nie wybuchają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *