Kategorie
Kosmologia

Nagroda X

Nagroda X

Większość osób zna zapewne nazwisko oraz osiągnięcia amerykańskiego lotnika, Charlesa Lindbergha. Przypuszczam, że o wiele mniej osób kojarzy nazwisko francuskiego właściciela hoteli, Raymonda Orteigi, chociaż odegrał on kluczową rolę w udanym locie Lindbergha przez Atlantyk bez międzylądowania. To właśnie Orteiga ustanowił nagrodę w wysokości 25 tysięcy dolarów za pokonanie trasy Nowy Jork-Paryż bez przystanków, którą to nagrodę otrzymał Lindbergh za swój trwający 33,5 godziny lot 21 maja 1927 roku.

Nagroda Orteigi była jedną z ponad 100 różnych lotniczych nagród przyznanych w latach 1905-1935. Nagród, które pobudziły umysły i wyobraźnię ówczesnych lotników i tym samym pomogły w narodzinach dzisiejszego przemysłu lotniczego wartego wiele miliardów dolarów. Nagrody za osiągnięcie konkretnego celu niewątpliwie odegrały bardzo ważną rolę w wielu dziedzinach nauki, nie tylko w najbliższych nam czasach.

Jedna z pierwszych sławnych nagród wiązała się z problemem opracowania dokładnego systemu nawigacji. Nagroda ta, ustanowioną przez parlament angielski dokumentem Longitude Act w 1714 roku, opiewała na sumę 20 tysięcy funtów. Miała je otrzymać osoba, która wymyśli sposób dokładnego wyznaczania długości geograficznej na morzu. Zachęciło to zegarmistrza Johna Harrisona do opracowania precyzyjnego i łatwego w obsłudze chronometru, który kapitanowie statków mogli wykorzystywać do określenia momentu obserwacji położenia Słońca na sferze niebieskiej. Porównując dane otrzymane na statku z danymi zebranymi w znanych miejscach, nawigator mógł określić długość geograficzną.

W XX wieku fizyk Richard Feynman pomógł w otwarciu dla nauki zupełnie nowej dziedziny, nanotechnologii, oferując z własnej kieszeni nagrodę w wysokości 1000 dolarów pierwszej osobie, która zbuduje silnik elektryczny o wymiarach nie większych niż 0,4 milimetra lub której uda się zmniejszyć tekst pisany z jednej strony książki 25 tysięcy razy – wystarczająco, by zmieścić encyklopedię na łebku od szpilki. Feynman przedstawił swoje wyzwanie podczas pamiętnego wykładu Tam na dole jest mnóstwo miejsca, wygłoszonego w 1959 roku. W ciągu roku przyznana została nagroda za silnik. Minęło ćwierć wieku, zanim ktokolwiek mógł sięgnąć po nagrodę za miniaturyzację tekstu.

Nasuwa się więc myśl: jeżeli taka metoda zadziałała przedtem…

Nie tak dawno temu grupa osób dowodzona przez dziecko ery kosmicznej oraz późniejszego przedsiębiorcę, Petera Diamandisa, zadała sobie to samo pytanie. Chodziło o nagrodę za osiągnięcie sprecyzowanego celu, tym razem z myślą o otwarciu orbity ziemskiej dla przemysłu turystycznego. W maju 1996 roku Diamandis oraz członkowie organizacji St. Louis Missouri ogłosili powstanie fundacji Nagroda X (X-Prize) oraz konkurs, w którym główną wygraną byłoby 10 milionów dolarów – dla pierwszego zespołu, który zbuduje i zademonstruje pojazd kosmiczny zdolny do przewiezienia trzech pasażerów na wysokość 100 kilometrów podczas dwóch, następujących po sobie w odstępie dwóch tygodni lotach.

Jak dotąd 14 zespołów, w tym Pioneer Astronautics, zgłosiło chęć wzięcia udziału w konkursie. Pojawiło się sporo propozycji. Burt Rutan ze Scaled Composites zaprezentował projekt, który wykorzystuje zwykły samolot jako pierwszy człon układu nośnego, służący do wyniesienia pojazdu rakietowego Proteus na wysokość startową. Rick Fleeter i AeroAstro proponują konwencjonalny pojazd pionowego startu, który wracałby z powrotem na lądowisko, korzystając z osłony i naprowadzania naziemnych systemów kontroli lotu. James Ackermann i Hariy Dace z Advent Launch Services przedstawili projekt pojazdu o nazwie Aduent CAC-1 Passenger Rocket (już teraz sprzedają bilety), który nie wymaga ani pasów, ani instalacji startowych, gdyż unosi się na wodzie jak korek i z niej też startuje.

Jest rzeczą interesującą, że w wypadku tego typu nagród to nie pieniądze liczą się najbardziej. Wspomniałem, że zrealizowanie projektu samolotu rakietowego Pathfinder powinno kosztować około 100 milionów dolarów, dużo więcej niż 10 milionów oferowanych przez X-Prize Foundation. Rzecz jasna chodzi tu o coś więcej niż pieniądze: możliwości reklamy, dowartościowanie własne, akceptację społeczną, cokolwiek innego. Ważne jest, że oferując ograniczoną sumę pieniędzy, można spowodować napływ znacznego kapitału, który pozwoli opracować nową technologię. Nagroda Orteigi – 25 tysięcy dolarów – zaowocowała dziewięcioma niezależnymi próbami przelecenia nad Atlantykiem, które w sumie kosztowały około 400 tysięcy dolarów. Można oczekiwać, że Nagroda X oraz inne przyciągną w przyszłości inwestorów w podobny sposób i, mam nadzieję, doprowadzą do wielokrotnego zwrotu zawierzonych pieniędzy, tak jak to miało miejsce w wypadku nagród za osiągnięcie konkretnego celu w przeszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *