Kategorie
Kosmologia

Poszukiwania inteligencji pozaziemskiej

Jest wiele potencjalnych wytłumaczeń tego stanu rzeczy. Nawet Phoenix nasłuchuje daną gwiazdę na określonej częstości zaledwie przez kilka minut. Planety obracają się wokół własnej osi. Wyobraźmy sobie, że radioteleskop skierowany jest na zamieszkaną planetę i dostrojony do właściwej częstości, lecz nadajnik istot pozaziemskich znajduje się (a raczej znajdował się) akurat po niewłaściwej stronie planety. Przekaz by nam umknął. Być może nie udaje nam się tylko dlatego, że nie szukamy dostatecznie intensywnie, że poświęcamy każdej z gwiazd za mało czasu.

Inne potencjalne wytłumaczenie niepowodzeń jest natury technicznej. Wytypowana przez Cocconiego i Morrisona wartość 1420 MHz, wokół której do tej pory skupiają się poszukiwania SETI, ma radioastronomiczny rodowód i wydawała się właściwa, gdyż odzwierciedlała pasmo używane przez ówczesne nowoczesne urządzenia do łączności ze statkami kosmicznymi. Ale po zaledwie 40 latach podboju kosmosu takie podejście trąci myszką. Ilość danych, które statek może wysłać za pomocą anteny określonej wielkości i o danej mocy, jest wprost proporcjonalna do kwadratu używanej częstości. Używane dzisiaj fale o częstości 8418 MHz (długość fali 3,5 cm) mogą przenosić dane 35 razy szybciej niż ich odpowiedniki o częstości 1420 MHz. Posłużenie się falami radiowymi o długości mierzonej w milimetrach pozwoliłoby zwiększyć ten wynik o kilka rzędów wielkości, a częstości optyczne (tzn. łączności laserowej na długości 0,5 mikrometra) umożliwiłyby jeszcze szybsze przesyłanie danych – kilka milionów razy. Korzyści wynikające z użycia tych technologii w podróżach kosmicznych przedstawia tabela 11.2, gdzie zestawione są prędkości transmisji możliwe do osiągnięcia dla każdej z nich, przy założeniu, że moc nadajnika wynosi 10 MW, a odbiornik znajduje się w odległości 10 lat świetlnych.

Założenie, że kosmici będą nadawać na falach długości 21 centymetrów, staje się mocno wątpliwe po przeanalizowaniu danych zawartych w tabeli.

Tabela. Prędkość transmisji przy mocy 10 MW na odległość 10 lat świetlnych.

Fale milimetrowe oferują możliwość przesłania 40 tysięcy razy więcej danych przy tym samym zużyciu energii i wielkości nadajnika, podczas gdy średnica wiązki wynosi 9,5 jednostki astronomicznej w odległości 10 lat świetlnych – więcej niż trzeba, by uczynić zbędnymi poszukiwania planety, na której znajduje się odbiornik.

Nadajniki o wysokiej częstości i małej długości fali są w stanie przesłać więcej danych, gdyż ich wiązka jest bardziej skupiona. Niektórzy badacze SETI narzekają na to – jeżeli nie skierują wiązki wprost na nas, nie zobaczymy ich. Ale przecież właśnie dlatego, prawdopodobnie, takie nadajniki są preferowane! Nikt nie projektuje systemów łączności tak, by przypadkowe osoby mogły je podsłuchać.

Badacze SETI, obstający przy falach długich, odpowiadają na to, że być może istoty pozaziemskie specjalnie nadają do wszystkich, by ogłosić swą obecność potencjalnym słuchaczom. Niewykluczone, lecz czemu mieliby to robić za pomocą przestarzałej i mało wydajnej technologii? Tak czy inaczej, sądzę, że raczej będą woleli zachować swoje transmisje dla siebie. Byłoby irracjonalnie zdradzać pozycję swojej cywilizacji oraz inne ważne informacje Wszechświatowi pełnemu potencjalnie wrogich konkurentów poprzez wysyłanie silnych sygnałów radiowych we wszystkich kierunkach. W rzeczywistości, wynik takiego postępowania mógłby okazać się bardzo negatywny i cywilizacja, która przyjęłaby tego typu strategię, szybko straciłaby okazję, by czynić to przez dłuższy czas. Jeśli nawet większość pozaziemskich społeczności jest pokojowo nastawiona i „cywilizowana”, zawsze wystarczy jedna grupa uzbrojonych po zęby w broń masowego rażenia, paranoicznych przedstawicieli typu III, by przeprowadzić niespodziewany atak o katastrofalnych skutkach. Ostrożność przy wszelkiego typu łączności może więc być regułą w kosmosie.

Poszukiwania SETI za pomocą urządzeń umieszczonych na Ziemi są czasochłonne, lecz niedrogie, a potencjalne korzyści -ogromne. Powinny być za wszelką cenę kontynuowane, a ich zakres rozszerzany, również na częstości optyczne. Jeżeli jednak naprawdę chcemy znaleźć ET, niewykluczone, że będziemy musieli zastosować inne metody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *