Kategorie
Kosmologia

Rakietoplan – Black Horse – Black Colt

Co więcej, silniki odrzutowe pozwalają na wykonanie klasycznej procedury podejścia do lądowania – jest to znacznie bezpieczniejsza metoda niż lot szybowcowy, tak jak miał robić to Black Horse. Bezpieczeństwo wzrośnie również dzięki wykorzystaniu ciekłego tlenu zamiast 98-procentowej wody utlenionej. Oczywiście, użycie ciekłego tlenu także bywa ryzykowne – jest on kriogeniczny i reaguje spontanicznie z większością łatwopalnych materiałów. Jednakże ilość energii wydzielonej w takim procesie jest wprost proporcjonalna do masy materiału łatwopalnego. W odróżnieniu od tej sytuacji wprowadzenie śladowej ilości niewłaściwej substancji może spowodować eksplozję całej stutonowej cysterny wody utlenionej. Wreszcie, ciekły tlen jest mniej więcej dziesięciokrotnie tańszy od wody utlenionej. W wypadku układu nośnego ma to niewielki znaczenie – koszt mieszaniny pędnej jest bardzo mały w porównaniu z kosztami całkowitymi. Ale z samolotem rakietowym wiążą się inne zastosowania, takie jak chociażby szybki transport pasażerski na duże odległości, przy których koszt paliwa ma zasadnicze znaczenie.

Oprócz tych wszystkich zalet Black Colt ma wszakże jedną ważną wadę w porównaniu z Black Horse. Wymaga użycia górnego członu rakietowego jednorazowego użytku. Trzeba jednak zauważyć, że koszt modułu Star 48 wynosi „zaledwie” 1,5 miliona dolarów, podczas gdy średnia wartość rynkowa ładunku wynoszonego na orbitę w ładowni Black Colt może dojść do 10 milionów dolarów. Ponieważ takie rozwiązanie znacznie ułatwiłoby realizację projektu z technicznego punktu widzenia, można uznać, że dodatkowe koszty związane z wykorzystaniem Star 48 są do przyjęcia.

W 1994 roku udało mi się zebrać dostateczne fundusze w firmie Martin Marietta, by móc rozpocząć szczegółowe prace nad projektem Black Colt. Uznaliśmy, że projekt jest jak najbardziej wykonalny i że zaprojektowanie oraz wyprodukowanie pierwszego testowego modelu kosztowałoby około 90 milionów dolarów. Nie jest to dużo. Bilans ekonomiczny pojazdu poprawił fakt, że NASA ogłosiła konkurs na X-34, którego wymogi techniczne Black Colt spełniał. NASA zadeklarowała chęć wyłożenia 75 milionów dolarów, resztę musiałaby pokryć firma, której projekt by wygrał. Przedstawiciele NASA w Centrum Lotów Kosmicznych im. Marshalla byli bardzo zainteresowani projektem Black Colt, mieli też parę pomysłów, co można by ulepszyć (między innymi komentarze w prasie branżowej „Space News”); żywili też nadzieję, że projekt zostanie przedstawiony do konkursu. Niestety, zarząd Martin Marietta odmówił zaangażowania się w przedsięwzięcie. Bardzo mnie to rozzłościło. Oto mieliśmy praktyczny projekt nisko budżetowego pojazdu nośnego wielokrotnego użytku, którego opracowanie prawie w całości pokryłaby NASA, a nic z tego nie wyszło. Usiłowałem odwoływać się od tej decyzji u wielu wpływowych osobistości w firmie, lecz nic to nie dało. W końcu jeden z dyrektorów wziął mnie na bok i powiedział: „Posłuchaj Bob, to świetny projekt, lecz musisz dobrze zrozumieć sytuację. My produkujemy rakiety nośne Tytan. Jeżeli sprzedasz swój projekt Siłom Powietrznym, wypadniemy z interesu”.

To stwierdzenie było mocno przesadzone, gdyż nośność Black Colt wynosiła zaledwie 400 kilogramów, podczas gdy rakieta Tytan jest w stanie wynieść na niską orbitę ziemską 20 ton. Ale wydźwięk tego stwierdzenia by! aż nadto oczywisty. Obniżenie kosztów transportu na orbitę zostało uznane przez kierownictwo firmy za sprzeczne z jej interesami. Uświadomiłem sobie wtedy, że jeżeli Black Colt ma mieć jakąkolwiek szansę na realizację, muszę opuścić moje dotychczasowe miejsce pracy.

Tak więc w styczniu 1996 roku odszedłem z Martin Marietta i założyłem dwie prywatne firmy, Pioneer Astronautics oraz Pioneer Rocketplane. Pierwszą z nich powołałem do życia sam, by móc kontynuować dla NASA badania nad zaawansowanymi systemami kosmicznymi oraz technologiami związanymi z eksploracją Marsa, dziedzinami, które bardzo mnie interesowały. Drugą założyłem do spółki z Clappem (którego w tym czasie przekonywałem do zalet projektu Black Colt) oraz Chuckiem Lauerem, biznesmenem z Michigan, którego zafascynowały możliwości komercyjnego wykorzystania rakietoplanu. Od czasu założenia obydwie firmy się rozrosły, dorabiając się laboratoriów, biur i kilkunastu pracowników każda. Wśród inwestorów i kontrahentów z NASA udało się zebrać 3 miliony dolarów na przedsięwzięcia w ramach firmy Pioneer Rocketplane, co pozwoliło na podjęcie poważnych badań, między innymi postawienie tunelu aerodynamicznego do testów. Black Colt został tak zmodyfikowany, by jak najlepiej spełnić życzenia firm produkujących satelity. Pojazd powiększyliśmy, a silnik NK-31 zastąpiliśmy silnikiem RD-120 (także silnik rosyjski spalający naftę i tlen, lecz dysponujący ciągiem 82 tysięcy kG i impulsem właściwym 350 sekund). Silniki F-125 zastąpione zostały potężniejszymi silnikami F-100 firmy Pratt and Whitney (używane w myśliwcach F-15). Ta poszerzona wersja Black Colt, nazywana czasami Pathfinder, ma nośność około 1400 kilogramów, co wystarcza do wynoszenia na orbitę satelitów Iridium i Teledesic.

Od stycznia 1998 roku drogi Clappa i moja się rozeszły. On objął rządy nad Pioneer Rocketplane, a ja nad Pioneer Astronautics. Praca Clappa nie będzie prosta. Wprawdzie 3 miliony dolarów to bardzo dobry początek, ale do pełnych 100 milionów, potrzebnych do zrealizowania projektu Pathfinder, droga daleka. Niewykluczone, że gdy będziecie czytać te zdania, działania Pioneer Rocketplane zostaną już zawieszone ze względu na niedostateczne fundusze. Z drugiej strony, może stać się wręcz przeciwnie, co by mi osobiście bardzo odpowiadało, gdyż jestem właścicielem 2,7 miliona akcji tej firmy. Niezależnie jednak od dalszych losów Pioneer Rocketplane, wierzę, że koncepcja rakietoplanu, nad którą firma pracuje, ma bardzo dużo do zaoferowania, gdyż tego typu pojazdy znajdą wiele zastosowań poza wynoszeniem satelitów na orbitę. Przeanalizujmy dokładniej trzy z nich: ekspresowe doręczanie przesyłek, misje wojskowe i przewóz pasażerów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *