Kategorie
Kosmologia

Wyzwanie

Na początku XV wieku władcy z dynastii Ming w Chinach zainicjowali ambitny projekt globalnej eksploracji. Zbudowali flotę potężnych, oceanicznych okrętów i posłali je w podróż w nieznane. Płynąc na południe, a potem na zachód, chińscy admirałowie zbadali Indonezję, potem Jawę, odkryli Indie oraz arabskie cywilizacje Bliskiego Wschodu. Następnie skierowali się na południe, spenetrowali wschodnie wybrzeża Afryki i natrafili na Madagaskar. Gdyby pozwolono im kontynuować podróż, w ciągu kilku lat chińskie flotylle opłynęłyby Przylądek Dobrej Nadziei, skąd droga do Europy stała otworem. Niestety, konfucjańscy doradcy cesarza uznali informacje o zewnętrznym świecie, innych cywilizacjach i systemach filozoficznych za bezużyteczne i mogące zagrozić stabilności Boskiego Cesarstwa, więc przekonali władcę, by zaniechał wypraw i zniszczył okręty. Cywilizacja chińska zamknęła się we własnych granicach i w rezultacie sama została odkryta przez żeglarzy europejskich sto lat później.

Przyjmując wyzwanie zewnętrznego świata, cywilizacja Zachodu gwałtownie rozkwitła, by w krótkim czasie opanować planetę. Natomiast wielka cywilizacja chińska, osłabiona przez stagnację oraz bierną akceptację swojego statusu, podupadła i w końcu poddała się całkowitej dominacji ekspansywnych wpływów Zachodu.

Zaledwie 30 lat temu Stany Zjednoczone, idąc w ślady cesarzy z dynastii Ming, popełniły podobny błąd, porzucając pionierski program eksploracji kosmosu. Gdy astronauci programu Apollo triumfalnie wracali z Księżyca, administracja Nixona nakazała „spalić flotę”, likwidując linie montażowe rakiet Saturn 5 i wstrzymując rozwój innych cudów techniki, które NASA opracowała, by otworzyć ludzkości drogę w przestrzeń kosmiczną. W tamtych czasach amerykańscy przywódcy pocieszali się argumentami przypominającymi mądrości chińskich doradców dynastii Ming: eksploracja jest zbyt kosztowna, z pewnością nic godnego uwagi nie istnieje poza tym, co już znamy.

Obecnie jednak wiemy, że jest inaczej. Niedawne odkrycia licznych planet wokół innych gwiazd – potencjalnych miejsc występowania życia – oraz dowody na możliwość istnienia mikroorganizmów na Marsie wskazują, że Wszechświat może być pełen życia. Najnowsze osiągnięcia techniki – od prototypów układów nośnych wielokrotnego użytku do materiałów nadprzewodzących w wysokich temperaturach – pokazały wyraźnie, że inżynierowie są w stanie rozwiązać wszystkie problemy, które przeszkadzają nam w stworzeniu cywilizacji zdolnej do lotów kosmicznych. Innymi słowy, Wszechświat stoi przed nami otworem. Musimy zatem odważnie zwrócić się ku gwiazdom. Jeżeli tego nie zrobimy, będzie to oznaczało, że świadomie schowaliśmy głowy w piasek i zaakceptowaliśmy przygnębiającą myśl, iż ludzkość nie stanęła na wysokości zadania. Porzucimy też tradycje przyjmowania wyzwań stawianych przez nowe warunki życia, nowe światy, nowe technologie i nowe idee – czyli wszystko to, co sprawiło, że człowiek opuścił Wielki Rów Afrykański, i wiele wieków później dało początek dynamicznemu rozwojowi zachodniej cywilizacji.

Jak powiedział John F. Kennedy, angażując w 1961 roku Stany Zjednoczone w wyścig na Księżyc: „Oto pojawił się przed nami nowy ocean i ludzie wolni muszą go przepłynąć”. Wszechświat rzucił nam wyzwanie. Aby pozostać sobą, musimy je podjąć. Musimy wyruszyć w kosmos.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *